Pszeniec gajowy (Melampyrum nemorosum L.)- magiczny kwiat :)

Pszeniec gajowy (Melampyrum nemorosum L.)magiczny kwiat 🙂

Wędrując sobie po lesie, a raczej jego skrajem dostrzegłam prześliczne krzaczki kwieciem obsypane, niezwykłym, dwoma kolorami się mieniącym.

Fiolet ze złotem się w nich przeplata, jak zaklęci kochankowie, w jednym uścisku. 🙂

To Pszeniec gajowy, z dawna zwany też Dzień i Noc ( swoimi kolorami zapewne spowodowana nazwa jego), na rubieżach zaś wschodnich zwany jest Pszeniec, Iwan i Mawka (rusałka).

Jest Pszeniec od wieków związany ze świętem Kupały, bo jakoby miał w postaci swojej, zaklętych kochanków, nieszczęśliwych zresztą w tej swojej miłości, Kupałę i Kostromę.

Niezwykła zresztą jest ta legenda, ale o niej innym razem opowiem. 🙂

Medycyna ludowa, mądrością swoją wielka, wiekami ugruntowana wiedza o zielnych tajemnicach i w Przeńcu gajowym zastosowanie uwidziała sobie. 🙂

Zastosowanie swoje Pszeniec w niej znalazł w leczeniu reumatyzmu, egzemy, choroby serca i przewodu pokarmowego, rozgniatając świeże ziele zaś, przykładając je na rany, skutecznie je lecz.

Stosowano z Pszeńca wywary, używano go też do pozbywania się owadów.

Badania nad Pszeńcem wykazały jego doskonałe własności przeciwzapalne i gojąco-kojące.

Pszeniec w swym składzie zawiera między innymi aukubinę, glikozyd którego zawiera np. Babka zwyczajna (Plantaginis maioris folium)», ma on właściwości bakteriobójcze, przeciwzapalne. Był on w medycynie ludowej , stosowany też osłonowo w schorzeniach wątroby.

Ponoć działa Pszeniec również (jak podają dawne źródła), przeciwko truciznom zawartym na przykład w muchomorze sromotnikowym.

Poważany był też Pszeniec w „przyciąganiu miłości”, zwłaszcza najbardziej skuteczny w tej materii pono jest wtedy, kiedy ciało całe się zielem natrze. 🙂

Jak podają stare zapiski, Pszeniec gajowy jest najbardziej aktywny, gdy się macerat z niego z wody chłodnej zrobi, z powodu zapewne tego, iż aukubina wrażliwa niemiernie jest na temperaturę.

Obecnie z niewiadomych do końca przyczyn zaklasyfikowano zioła Pszeńca do roślin trujących (?).

Nie spotkamy go w zielarniach ani aptekach, Rozglądajmy się za Pszeńcem na wyprawach do lasu, na jego skraju, w zagajnikach i parowach. Nie zrywajmy go, jest piękny i niezwykły. Patrząc na niego wspomnijmy nieszczęśliwą miłość Kupały i Kostromy 🙂 🙂

MG

 

Siedmiopałecznik zobaczcie koniecznie 🙂 http://zielarnia.com.pl/siedmiopalecznik-blotnycomarum-palustre-linnesabelnik-naszurokliwylakowy-lekarz/

 

 

 

Uwaga: 

Ze wszystkich informacji i receptur , jeśli z nich korzystasz, to tylko na własną odpowiedzialność. Porady zawarte na tym blogu nie mogą zastąpić wizyty lekarskiej !!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *