Olejek CBD Cannabi Oil- moja opinia

Zacznijmy od tego, że mamy 7 letniego pieska, mieszankę labradora z dobermanem. Przez 6 lat był okazem zdrowia. Jedyną jego przypadłością była niezwykła wprost emocjonalność, tłumaczona przez weterynarzy tym, iż został w wieku około 5 miesięcy wyrzucony jak niepotrzebny mebel, przez swoich właścicieli. Wyrzucili go z pędzącego samochodu, jadąc zapewne na wakacje. 🙁

Alex, bo tak ma na imię nasz pies, przybłąkał się do nas, jakby wcześniej nas obserwował i sobie wybrał. Po prostu pewnego, sierpniowego dnia  stanął na przeciw naszego okna i stał z zadartą głową do góry, czekając cierpliwie aż go ujrzymy. 🙂

I nagle ten wesoły i niezwykle przyjazny pies ogromnie nas wystraszył, kiedy (rok temu) podczas spania, nagle zaczął przebierać łapami, tocząc pianę. Podczas tych ataków sztywniał cały i dopiero nasza interwencja, przywracała mu świadomość. Te ataki przyprawiały mnie o panikę. Myślałam, że nasz ukochany przyjaciel od nas odchodzi. 🙁

Wyniki badań jakie zlecił nam weterynarz, okazały się dobre. Nie było żadnych zmian patologicznych, a jednak diagnoza była dla nas szokiem. Padaczka.

 Napady epilepsji zaczęły się nasilać do 3-5 razy w miesiącu przez 1- 2 dni. Były na szczęście krótkie ale niezwykle wyczerpujące dla psa i nie ukrywam dla nas. Charakteryzowały się 3 fazami. Wstępna- Alex chodził osowiały ze spuszczonym ogonem, szukał naszego towarzystwa, nie chciał jeść (co było niezwykłe), druga faza to atak i trzecia- oszołomienie, strach i “przyklejanie” się do nas.

Weterynarze polecali farmakologi ale niezbyt entuzjastycznie. Radzili zmienić dietę, ostrzegali nas, że leki farmakologiczne trzeba podawać do końca życia psa a nie zawsze są skuteczne.

Czytałam i cały czas szukałam naturalnych produktów, ale jak już znalazłam np zioła, to okazywało się, że owszem dla ludzi tak, lecz nie dla piesków.

I tak metodą poszukiwań natrafiłam na oleje CBD. Zaczęłam od najsłabszego, 3% stężenia, czyli takiego, jakie występuje naturalnie w Cannabis Sativa (Konopia siewna czyli włóknista)więcej info. Nie mylić z Indyjską Konopią!!! Produkty z konopi włóknistej są legalne a olejki CBD nie są psychoaktywne!

Zaczęliśmy podawać Alexowi dwie krople na 10kg masy ciała, czyli około 10 kropli dziennie (nasz pies waży około 45kg). W pierwszym miesiącu podawania, nie było żadnej zmiany, nie licząc pięknej sierści 🙂

W drugim miesiącu ataki zmniejszyły się do 1 dziennie, ale nadal były częste. Postanowiliśmy zakupić olejek CBD 5%( ten olejek CBD stosujemy) i podawać go naszemu psu w ilości 14 -16 kropli na dobę. I to był strzał w dziesiątkę!!

Nasz czworonożny przyjaciel zaczął  ataki padaczki  miewać raz w miesiącu przez 1 dzień (najwyżej 2 dziennie) ostatnio nie miał już ataków od przeszło 3 miesięcy! więc  zmniejszyliśmy ilość kropelek do od 8-10 kropli na dobę. Pies jest radosny, odzyskał humor.

Pamiętajmy, że dawkowanie olejku CBD zaczynamy zawsze od minimum, stopniowo zwiększając ilość. Wszystko zależy od indywidualnej tolerancji pieska na olejek CBD. Za duża dawka może się objawiać np gwałtownym wzrostem apetytu, dużą ilością wypijanej wody, czy też zanikiem aktywności naszego czworonoga. Wszystkie takie objawy należy potraktować poważnie i zmniejszyć ilość podawanych kropli.

Nie wiem czy olejek CBD zniwelował całkowicie napady epilepsji u naszego psa, ale na pewno spowodował, jak na razie, ustąpienie objawów.

Polecamy wszystkim, których pieski cierpią na tą wyczerpującą je chorobę, oczywiście po wcześniejszej konsultacji weterynaryjnej.

 

MG

Uwaga:

Ze wszystkich informacji i receptur , jeśli z nich korzystasz, to tylko na własną odpowiedzialność. Porady zawarte na tym blogu nie mogą zastąpić wizyty lekarskiej !!!

 

Dodaj komentarz

Komentowanie artykułu nie wymaga logowania, ani podawania adresu email.
Proszę nie zamieszczać danych osobowych w komentarzach.

Proszę o przeczytanie i zaakceptowanie polityki prywatności przed wysłaniem komentarza.

Uwaga! Komentarze zawierające dane osobowe nie będą publikowane.

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.